W dniu 14.08.2026 r. Rycerstwo Niepokalanej działające przy naszej parafii brało udział w obchodach przypadającej w tym roku 85 rocznicy męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego w Oświęcimiu.
Uroczystości rozpoczęły się od nabożeństwa Transitus upamiętniającego śmierć św. Maksymiliana w Centrum Świętego Ojca Maksymiliana w Harmężach. Następnie odbyła się piesza pielgrzymka spod Bramy Śmierci Birkenau do byłego niemieckiego obozu KL Auschwitz, podczas której rozważano tajemnice bolesne różańca świętego. Na placu apelowym, przy Ścianie Śmierci bloku 11 oraz w celi śmierci Św. Ojca Maksymiliana Kolbego, zostały złożone kwiaty przez pątników i delegacje. Centralnym punktem obchodów była Msza Święta przy Bloku Śmierci pod przewodnictwem ks. kard. Kazimierza Nycza. W homilii były Arcybiskup archidiecezji warszawskiej podkreślił, że Auschwitz pozostaje miejscem, które przemawia nie tylko do pamięci, ale także do sumienia współczesnego człowieka. To tutaj spotyka się tajemnica ludzkiego cierpienia i tajemnica chrześcijańskiej ofiary. Sprawowana Eucharystia uobecnia jedyną ofiarę Chrystusa, a pamięć o ofiarach obozu pozwala do tej ofiary dołączyć świadectwo tych, którzy w tym miejscu oddali swoje życie. Następnie Duchowny przytoczył słowa Ewangelii: ,,Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” i powiązał je z decyzją św. Maksymiliana. Miłość bliźniego jest miarą chrześcijaństwa i św. Maksymilian dał tego świadectwo oddając życie za człowieka, którego wcześniej nie znał, ponieważ dostrzegł w nim, tak jak w każdym człowieku godność człowieczeństwa. Arcybiskup podkreślił, że świadectwo Kolbego nie kończy się na jego heroicznym czynie. Jest ono pytaniem skierowanym do każdego chrześcijanina o sposób realizowania przykazania miłości. Miarą naszego chrześcijaństwa jest miłość bliźniego, mająca swoje źródło w miłości Boga do człowieka. O jakości chrześcijaństwa świadczą nie słowa, ale czyny miłości: codzienna troska małżonków o siebie nawzajem, poświęcenie rodziców dla dzieci, pomoc sąsiadowi i gotowość do budowania prawdziwych relacji z drugim człowiekiem. Współczesny człowiek coraz częściej zastępuje bezpośrednie relacje kontaktami wirtualnymi i jest to poważny problem, który zaburza realne budowanie więzi, nie ma w takich kontaktach gotowości do poświęcenia. Ksiądz kard. Kazimierz Nycz przywołał także słowa św. Jana Apostoła: ,,Kto nie miłuje, trwa w śmierci, a każdy, kto nienawidzi, jest zabójcą”, których wymowa jest szczególnie mocna w Auschwitz, gdzie nienawiść do człowieka i jego godności doprowadziła do masowego mordu. Jednakże czyn św. Maksymiliana pokazuje możliwość przezwyciężenia nienawiści i pogardy dla człowieka. Jedynym sposobem na unicestwienie nienawiści i zła jest miłość. Kardynał wspomniał słowa bł. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego wypowiedziane w Auschwitz podczas uroczystości dziękczynnych po beatyfikacji o. Kolbego w październiku 1971r. Prymas nazwał wówczas Maksymiliana zwycięzcą. Prymas Tysiąclecia sam był więziony i prześladowany, sprzeciwiał się nienawiści wobec tych, którzy go krzywdzili. Jego życiową dewizą były słowa: ,,Będziesz miłował” a także przekonanie: ,,Kto nienawidzi, ten już przegrał”. Na koniec homilii Kard. Nycz odniósł się do współczesnych podziałów społecznych oraz języka obecnego w mediach i mediach społecznościowych. Zaapelował, aby chrześcijanie nie pozwolili zdominować się przez głosy budzące nienawiść, prosił abyśmy kierowali się miłością i dobrze czynili każdemu człowiekowi. Po Eucharystii Biskup bielsko-żywiecki, ks. Roman Pindel, zapowiedział, że 4 października 2026r. kościół św. Maksymiliana w Oświęcimiu zostanie ogłoszony sanktuarium św. Maksymiliana. Do zgromadzonych również przemówił o. Mariusz Kozioł OFMConv, prowincjał franciszkanów konwentualnych, podkreślając, że św. Maksymilian w szczególny sposób wcielił duchowość św. Franciszka w realia swoich czasów. Zachęcił, abyśmy uczyli się od tych dwóch wielkich świętych miłości do Boga, miłości do ojczyzny, miłości do drugiego człowieka i miłości nieprzyjaciół. Na zakończenie kardynał Nycz jeszcze raz odniósł postać św. Maksymilian do współczesności, wspomniał beatyfikację i kanonizację. Podkreślił, że kanonizacja odbyła się w czasie stanu wojennego, kiedy Polska doświadczała represji, a społeczeństwo żyło w poczuciu zagrożenia i beznadziei. Zdaniem kardynała również dziś świadectwo Kolbego pozostaje potrzebne. Zachęcił, aby w obliczu tak wielu problemów dzisiejszych, a wśród nich niekorzystnej sytuacji demograficznej w Polsce, zwracać się z modlitwami do naszego orędownika – męczennika miłości – Św. Maksymiliana Marii Kolbego.
Po powrocie z Auschwitz do Harmęż pielgrzymi zostali poczęstowani przepysznym bigosem. W ogrodach u braci odbyły się występy artystyczne Rycerzy Niepokalanej połączone ze świadectwami. Można było porozmawiać ze sobą nawzajem w kawiarence ogrodowej, był to czas budowania wspólnoty. Ponadto Ojciec Gwardian Piotr Cuber oprowadził pielgrzymów z Wrocławia po ekspozycji Klisze pamięci – Labirynty Mariana Kołodzieja. Na koniec została odprawiona koronka do Bożego Miłosierdzia, pielgrzymi mieli możliwość pomodlić się przy drewnianej figurze Matki Bożej Niepokalanej zza drutów. Rzeźba Niepokalanej pochodzi z obozu koncentracyjnego KL Auschwitz, została wykonana przez więźnia o numerze 792 Bolesława Kupca, który w ten sposób wyraził swoją ucieczkę od tamtejszej strasznej rzeczywistości w świat piękna i dobra. Przez drewnianą figurkę Niepokalanej przekazywano grypsy z obozu koncentracyjnego do rodziny i przyjaciół mieszkających w Zakopanem.
Pielgrzymka do Oświęcimia zostanie na długo w pamięci pielgrzymów z parafii na Kruczej a postać św. Maksymiliana i jego ofiara stały się dla nas wzorem do czynów pełnych dobra i miłości gdziekolwiek pośle nas Bóg z Niepokalaną.
Tekst i fotografie: Maria Kamionk-Florek, prezes Rycerstwa Niepokalanej




